ariba ariba!

Stanowimy z Okoniem Nilowym tak dobraną parę, że chyba się z nim ożenię (i niech sobie łosoś blednie z zazdrości).
Czy Gogenzola Nilowa dobrze brzmi?
Co prawda Okoń przy mnie niknie w oczach a ja przy nim wprost przeciwnie, ale jakieś straty w lu...hmmm... rybach muszą być!
Fakt pozostaje faktem: I'M IN LOVE!
Tylko czy on nie będzie zbyt zaborczy? W końcu chyba EGIPCJANIN, co? W każdym razie z pewnością nie rodak, ja się tam na wędkarstwie nie wyznaje, ale Tatul kiedyś łowił i przytargał do domu jakieś okonki. Postury to było dość nikczemnej i do tego gęsto nafaszerowane ośćmi (ościami?). Mój wybranek zaś jest słusznych gabarytów i z delikatnym wnętrzem.
Tylko raczej nie należy go nadużywać przed spaniem.
co niestety wczoraj uczyniłam (z łakomstwa!)
Zresztą już od rana znów mi go brakuje...

Z czysto kronikarskiego obowiązku spieszę zanotować, ze po kilku niezdarnych próbach, zakończonych po pierwszym kroku klapnięciem na pupę i rykiem wściekłości, bo Dzieciorek okrutnie się zapienia na własną niezdarność, kiedy mu się coś nie uda, kiedy czegoś nie może... cały tatuś, który właśnie śmiga na nartach bez jednej nogi (podczas kiedy ja odmawiam zdrowaśki w intencji tej drugiej oraz obu rąk, kręgosłupa i głowy) bo organicznie nie cierpi jakichkolwiek ograniczeń, no więc wracając do adremu, Dzieciorek właśnie zaczął samodzielnie przemierzać korytarz Dziadków, pod czujnym okiem tychże.
A w ostatni weekend stycznia załapał działanie kranu w wannie, czego się od dłuższego czasu obawialiśmy.
Od tego czasu gros kąpieli spędza na stojąco, pełnymi samozadowolenia pomrukami i dumnym uśmiechem okraszając każde zamknięcie i otwarcie dopływu wody.
W ogóle jego wyrażanie emocji to osobny temat.
Gardłowe pomruki zadowolenia przywodzą na myśl człowieka pierwotnego, ja się pokładam ze śmiechu, kiedy tak warczy i zerka na mnie, czy aby widzę co potrafi, czego sie nauczył. Za to na każde "nie" reaguje buntem i wrzaskiem, nie znosi sprzeciwu. Na mnie to nie działa, gorzej z Dziadkami. A kiedy dostrzeże coś nowego, ciekawego, to aż się trzęsie z przejęcia, żeby złapać, pomiętosić, posmakowac i oczywiście ponaciskać wszystkie dostępne guziczki (a następnie grzmotnąć tym z całych sił o podłogę i kwitując to wyczekującym "BA!" poczekać, aż podniosę).

No i co by tu jeszcze... Ano chyba warto, aby fundacje oczekujące wsparcia społeczeństwa w postaci 1% podatku wreszcie się obudziły i złożyły do US swoje tegoroczne aktualizacje. Bo zdaje się, że większość fundacji nie zakonotowała jeszcze, że proces rozliczeń podatników za rok 2009 już się rozpoczął i że nie wszyscy czekają z tym na ostatnią chwilę, bo wolą nie czekać na zwrot. A jeśli mają zwrot i chcą oddać 1% fundacji, która aktualizacji nie zgłosiła, to, chcą czy nie chcą, sobie poczekają. Albo datek na fundację skreślą.
Wiecie, mnie to czasami ręce opadają.
gogenzola 2010-02-09 11:36:43
skomentuj (2)


tu brzoza, tu brzoza, jak mnie słyszysz?

Wydawało mi się, że nie lubię zimy i nie lubię poniedziałków, czyli powinnam być dzisiaj wybitnie nieszczęśliwa.
A nie jestem.
Może dlatego, że ostatnio kiedy wstaję jest już jasno?
A może dlatego, że budzi mnie mokry całus (albo goła pięta pod brodą)...
Mam tyle szczęścia, że nie wiem czym zasłużyłam.
Mam tyle wszystkiego, tyle dobrego, że powinnam się chyba bardziej dzielić (ten jeden procent to doprawdy MARNIZNA jest. W skali potrzeb)
To może podzielę się z S(ado)M(asochistami) na przykład?
Bo zdaje się, że strzelili mi rano fotkę.
A ja taka nieuczesana...

Korzystając z nieobecności dwóch z moich czterech mężczyzn życia, postanowiłam uderzyć w rybki.
Najmłodszy też nie przepada, ale przynajmniej nie ma możliwości oprotestować kuchennych zapachów.
No i na dzisiaj mam łososia ze szpinakiem i suszonymi pomidorami.
Jutro okoń nilowy w śmietanie.
A pomiędzy daniami lody waniliowe z orzechami makademii. Okrutnie drogie, takie z nazwą na D i H a w środku podwójne A.
Ale warto, od czasu do czasu, jako odmianę po Grycanie.

Bardzo wesoło mam na FB, gram w jakąś grę, zdaje się, że jestem farmerem (super! zawsze chciałam być farmerem), tyle że kompletnie nie mam czasu poczytać o regułach, więc improwizuję (super! zawsze chciałam w życiu improwizować), wyskakuje okienko, więc klikam "ok" albo "akceptuj" albo "wyślij". Tak naprawdę nie mam pojęcia co robię i orgomnie jestem ciekawa efektu.

Oraz pomimo braku PMSa, niedzielę spędziłam śmiejąc się i płacząc, naprzemiennie dość.
Kupiłam otóż strasznie durnowatą gazetę (VIVA, błagam Was, NIE KUPUJCIE. Kupiłam Film za 9,90 i tę Vivę poprosiłam przy okazji, szacując jej wartość na 4,5. Nic bardziej mylnego, bo wątpliwa przyjemność przeczytania lukrowanych wywiadów o miłości z wątpliwej jakości "gwiazdami" oraz przegląd kreacji ze Złotych Globów warta jest... uwaga... PRAWIE 20 ZŁ! Nie zwróciłam tylko dlatego, że mnie na dłuższy moment regularnie zatchło z wrażenia) ze strasznie fajnym filmem "P.S. Kocham Cię". No i na tym filmie właśnie upłynęła mi niedziela. Naprawdę mnie rozczulił. Tylko może bez przesady z tymi irladczykami, że niby jeden w drugiego TAKIE CIACHA. Przystojni, kulturalni, bezpośredni, męscy, czuli, wrażliwi, zabawni, muzykalni i namiętni... ech! Gdyby nie zdrowy rozsądek i kilku irlandczyków, których jednak w życiu widziałam, to bym się normalnie spakowała i emigrowała do Irlandii, chociaż tam jest jeszcze zimniej, niż u nas. 
gogenzola 2010-02-08 10:57:35
skomentuj (11)
dylematy starej szmaty

mam do oddania jeden marny procent i wciąż się waham komu.
Fundacje typu TVN, Polsat, Zet odpadają z założenia, nie życzę sobie sponsorowania czasu antenowego własnej stacji z mojego marnego procenta.
Najchętniej podarowałabym komuś konkretnemu, kogo znam, choćby ze słyszenia.
A Wy, komu oddacie swój marny 1%?

gogenzola 2010-02-05 12:37:44
skomentuj (38)
o co tyle krzyku?

Dwa dni natykałam się wszędzie na mrożące krew w żyłach zapowiedzi huraganów, trąb powietrznych, zamieci śnieżnych i innych kataklizmów o wdzięcznej nazwie Miriam. Po czym przez jeden dzień trochę popadało.
Dzisiaj opakowałam się w wełniane skarpety, ciepły sweter, czapę z nausznikami oraz płaszczyk zwany śpiworkiem (lub glistą).
No i co?
Gdzie ta Miriam ja się pytam?
Może wpadła po drodze do fryzjera albo na mały shopping?

(i gdzie to globalne ocieplenie?)

Ponadto odkryłam, iż posiadam konto na Twarzoksiążce. Nawet sobie przypomniałam hasło, więc się proszę nie dziwić, że wykazuję wyjątkową aktywność (nawet odpowiedziałam na maila koleżance. PO ROKU).
chociaż jak dla mnie to NASZA KLASA RZĄDZI!
Na przykład ostatnio odczepił mi się z łańcuszka identyfikator firmowy. W starciu z zaspami śniegu byłam bez szans. Przepadł.
Aż tu nagle dostaję maila na Naszej Klasie "zgubilaś identyfikator"
Koleś znalazł i zamierza mi go oddać :)
I nie pije wódki!

gogenzola 2010-02-04 10:14:11
skomentuj (5)

 

design by Yennefer

for s z a b l o n 4 y o u

 

 

 

księga gości





Ciocia Goga radzi

 

 

 

Gogenzola szama
zupy rulez kapuśniak i porowa
zupa soczewicowa pyszna i w dodatku wegetariańska
makaron prościzna z pomidorami suszonymi (od Laski1 - przepis nie pomidory)
bitki to samo co gulasz, tylko płaskie
sos pieczarkowy do wszystkiego, a najbardziej do placków ziemniaczanych
gulasz najlepszy z kaszą i ogórem
zupa jarzynowa dla kompletnych leniwców
cziken&brokułen By KHa, uwaga-uzależnia!
fisz&cziken tagiatelle z łososiem i kucak orientalny
gyros domowy z pitą, ale można też pewnie z frytkami
kurki w śmietanie raczej sezonowo
danie resztkowe przypadkowo bezmięsne
pomysł na czikena z pesto
makaron&fisz z tuńczykiem konkretnie
cisto brauni by Sheila, wchodzi blachami
zupa cebulowa banalna i doskonała przy niedoborach finansowych!
cziken&fisz cycki kurzęce panierowane w czym się da, filet pod pierzynką
pomysł na makaron z rukolą albo szpinakiem, podawane w komentarzach

KLUB WESOŁEGO SZAMPANA
Luna skarbnica mądrości
Elka jedziemy po leszczynie
Kizia nie do podrobienia
Kropka nad rz nikt nic nie widzi
Wonderwoman cudowna kobieta

ROZRYWKA
dzikość osierdzia
Podróbkowo Wielkie
Gdzie ci mężczyźni
Aaaby sprzedać
Fotka
Celebrities czyli dorwij VIPa
Pudelek ploty, ploteczki

NA ZAKUPY
koraliki
bielizna

KATEGORIA SPECJALNA
Snowden bohomazy online
Chomiki komiks
Natalia kobiecym okiem
QBK świat w obiektywie
bajki na dobranoc
Rroarr o ruchaniu
gg polowanie na jelenie
Misz nie ma go
poezja smaku! blog od kuchni

ZIOMALE
Meg Barmanka
Papierówka kontunuacja
Seszele słońce, plaża i drinki z palemką
Sheena a nie mówiłam!?
Niedoskonała ale niewiele jej brakuje
kochanieńka ona
aleosochozi i on

PENSJONAT POD RÓŻĄ
Abu czyli Fiedźma
Diablica? a w oczach niebo
Poolcheria Panna Breloczkówna
Matka Polka przez dziurkę od klucza
zpowrotem nie do końca nowy link
Tirana imienniczka
zja dokładnie z tego samego powodu
marcella bedę czytać to zalinkowałam
kiedyś demetria zawędrowałam i zostałam

NA WSPÓLNEJ
Tycia blog tenbitowski
Fijoł tudzież bajka
Tobie i PDM
Sama, nie sama Niu
Exsilentio gentleman w każdym calu
Skaf i hiena
Khem dama kier
Demirja nie ja jedna tak mam
DS nie mam pojęcia skąd się wzięła, ale ma lekkie pióro
bezbloga wpadłam po uszy
femme mówi ładnie i melodyjnie
katarzynka od tego się zaczęło

M JAK MIŁOŚĆ
sypialniane dialogi ciepło, blisko, czule
Kawa cynamonowa wariacje na temat
Misiacy we dwoje
chimera Jej Wysokość
Madame Connie motylem jestem

SWOJAKI
Hal wulkan
Rybak rbk
Laska1 królowa kier
Dawinka kocia mama
Pan Doktór mój ulubiony lekarz
Kacha is back
Snafu ziomal, nie?
Ciotka przysłowiowo
Zapach Kobiety młoda, przebojowa i ma fajne cycki
Kotoju Ewa co ma kota
Kaktus kolczaste zauroczenie
Kalevala kobieta świadoma
Eire po nitce do kłębka
Cloudy poczuć,poznać, pomyśleć
Wężon młoda żona
Inka kicz współczesny - wersja semi active
AEL może kawki...?
Kleo nieodrodna siostra swojego brata
Delcia miłość niejedno ma imię
cristoforo zupełnie nie Krzysztof
werita +Chłop+Oli
sheila moje Kochanie-kwintesencja sprzeczności
kobieta kobieta niezwykła
dorotka takich trzech,jak ich dwie,to nie ma ani jednego
monte-christo wesoła kobitka (tak tak-kobitka)

SAMO ŻYCIE
Mig jest potworem i proszę się przyzwyczaić
Ultra czyli 100% Księżniczki
Issue jednak będzie studiować w Filmówce
Idiomka w wielkim mieście
Zupka z puszki
Ptasia Grypa Nielot Reaktywacja
Alfaromeo Alfa i omega, Julia i Romeo
Adminy ten kabelek to do czego?
dobrze już było i jeszcze będzie
co z niej wyrosło fajna babka
Anai tak bym chciała wyglądać
Rosemary do uśmiechu i do łez
Mru ze szczypiorkiem
Stiepanowna tysiąc i jedna baśń
Paskuda za górami, za lasami...

KOMEDIA
Cashew czyli dziwne przypadki
Wawrzyniec Pruski jak rany, debeściak!
Zmywarka bad girl a myje gary
Sister a jednak ślub!
Pierwsza ale oj tam
cały dzień życie małżeńskie na wesoło
Zebra jak wszyscy to wszyscy-siostra też
barbarella a wcale że nie Baśka
O chrząszczu z pamiętnika lektorki
So-so wszystko o Ewie
Interna gdy boli i piecze
haniuta first lady

PROZA
Tohu ona, ona i ona
Narzeczona Lukego siostra obserwatorka
incognito stary-nowy link
zimno o trudach prokreacji

POEZJA
Bikersgirl bardzo
Afterglow opowieści różnej treści
Aphrael utopiona w snach
Satine listy do Przyjaciela

 

 

blog.pl

 

{smscontact}